Światowy Dzień Gruźlicy
24 Marzec 2008

Krótka informacja o sytuacji epidemiologicznej gruźlicy w Polsce w 2007r.

I Ty możesz walczyć z gruźlicą.

Tak jak w latach poprzednich również w tym roku dzień 24 marca obchodzony będzie w całym świecie jako Światowy Dzień Gruźlicy. Przed 126 laty 24 marca 1882r. Robert Koch ogłosił, że ma niezbite dowody na to, że sprawcą gruźlicy jest zidentyfikowana przez niego bakteria - prątek gruźlicy zwany również prątkiem Kocha. Na pamiątkę tego odkrycia w jego setną rocznicę Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła dzień 24 marca jako Światowy Dzień Gruźlicy.

W tym roku Dzień ten będzie obchodzony pod hasłem:

I'am stopping TB
I Ty możesz walczyć z gruźlicą.


W tym Dniu Światowa Organizacja Zdrowia pragnie przypomnieć, że gruźlica stanowi w dalszym ciągu zagrożenie dla zdrowia i życia o charakterze globalnym i nadal, choć w różnym natężeniu, atakuje wszystkie środowiska. Żaden kontynent/region czy kraj nie jest wolny od tej choroby,

Wg oszacowań Światowej Organizacji Zdrowia około 1/3 ludności świata tj. ponad 2 miliardy ludzi jest zakażonych prątkiem gruźlicy w tym około 50 milionów ludzi prątkiem wielolekoopornym. W 2005r. zachorowało na gruźlicę 8.800.000. Codziennie ofiarą tej choroby zostaje 24.000 osób. Szczególnie często zapadają na gruźlicę osoby zakażone HIV - szacuje się, że we tymże roku wśród nowych zachorowań było 630.000 chorych na HIV/AIDS.

Jakkolwiek gruźlica występuje wszędzie i może atakować każdego to najczęściej atakuje żyjącą w nędzy ludność Trzeciego Świata. Na kraje Afryki i Azji przypada ponad 80% światowego problemu gruźlicy. Szacuje się, że na kraje Trzeciego Świata przypada 90% wszystkich zachorowań na gruźlicę. Ofiarą tej choroby padają również ludzie ze środowisk zmarginalizowanych w krajach bogatych. W wielkich metropoliach krajów bogatych są dzielnice, w których występowanie gruźlicy osiąga poziom krajów Trzeciego Świata. Zachorowalność żyjących tam obcokrajowców przekracza kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt razy zachorowalność ludności miejscowej. Wg tychże oszacowań Ś.O.Z w całym świecie choruje na gruźlicę 14 milionów ludzi. Wśród nich było około 300.000 (wg innych oszacowań nawet 450.000) chorych na szczególnie niebezpieczną postać tej choroby - gruźlicę wielolekooporną - MDR-TB (Multi Drug Resistant). Ta "odmiana" gruźlicy stanowi nadal poważny problem leczniczy i nadal jest przyczyną wysokiej śmiertelności.

Nadal z powodu gruźlicy umiera około 1.600.000 osób, w tym jest około 190.000 chorych na AIDS. Współwystępowanie tych dwóch chorób nazywane jest "zabójczą koincydencją". Należy zaznaczyć, że około 95% wszystkich zgonów z powodu gruźlicy przypada na ubogie kraje Trzeciego Świata. W krajach tych, gruźlica występująca u młodej ludności w wieku produkcyjnym powoduje znaczne straty ekonomiczne i biologiczne. Będąc "następstwem nędzy" - nędzę pogłębia.

W Regionie Europejskim Światowej Organizacji Zdrowia (Europa, Rosja i byłe Republiki Radzieckie z wyłączeniem krajów nadbałtyckich, a także Turcja i Izrael) wg oszacowań Światowej Organizacji Zdrowia zachorowało w 2005r - 450.000 ludzi. Na kraje Unii Europejskiej przypada 23% zachorowań, a 73% ogółu zachorowań miało miejsce w: Federacji Rosyjskiej, Uzbekistanie, Kazachstanie, Rumunii, Turcji i Ukrainie. U 14.000 chorych gruźlica wystąpiła u chorych z HIV/AIDS. Wśród chorych na gruźlicę było 70.000 chorych pacjentów wydalających prątki wielolekooporne.

W regionie Europejskim, co godzinę umiera z powodu gruźlicy 7 osób. Łącznie z powodu tej choroby zmarło w 2005r. - 67.000 ludzi.

W tym niezbyt optymistycznym obrazie pojawiają się jednak pierwsze oznaki poprawy. Nastąpiła ona w wyniku wzmożonych wysiłków Światowej Organizacji Zdrowia a także setek organizacji pozarządowych skupionych w StopTB Partnership (więcej strona internetowa: http://www.stoptb.org/events/world_tb_day/2008/ ) ukierunkowaną na szerokie wdrażanie strategii DOTS zwalczania gruźlicy (patrz, Co należy wiedzieć o gruźlicy - strona internetowa IGiChP: www.igichp.edu.pl). To właśnie w wyniku wdrożenia tej strategii, której głównym, elementem jest bezpośrednio nadzorowane leczenie /DOT - Directly Observed Treatment/.

W wielu krajach po raz pierwszy został zahamowany trend wzrostowy gruźlicy, a nawet zarejestrowano spadek. Przełożyło się to na nieznaczny spadek zachorowalności na gruźlicę w świecie, jaki wystąpił w 2005r. Nastąpił on w wyniku poprawy organizacji zwalczania gruźlicy w poszczególnych krajach, co zaowocowało poprawą skuteczności leczenia. Coraz bardziej powszechny staje się pogląd, że w obecnej dobie, gruźlica nie jest problemem klinicznym, a problemem organizacyjnym i ekonomicznym. Eksperci Banku Światowego stwierdzili, że prawidłowo przeprowadzona walka z gruźlicą jest jedną z najbardziej opłacalnych strategii prozdrowotnych. Doświadczenia krajów wdrażających strategię DOTS wskazują, że środki finansowe zainwestowane w walkę z gruźlicą zwracają się dziesięciokrotnie. Dlatego tegoroczne hasło Światowego Dnia Gruźlicy - "I Ty możesz walczyć z gruźlicą" zwraca szczególną uwagę na konieczność zespolenia wysiłków organizacyjnych, ale także finansowych w zwalczaniu gruźlicy.

To hasło ma przypominać a często także uświadomić, że wszyscy i każdy z osobna mogą wnieść swój wkład w zwalczanie tej choroby. Gwarancją uzyskania sukcesu jest zgodne współdziałanie władz administracyjnych (państwowych i samorządowych), pracowników ochrony zdrowia i ludzi nauki i co nieodzowne samych chorych.

Udział władz administracyjnych winien przejawiać się w stwarzaniu infrastruktury organizacyjnej i finansowej zwalczania gruźlicy, priorytetowego traktowania zwalczania gruźlicy w programach ochrony zdrowia, zapewnienie chorym bezpłatnych leków przeciwprątkowych i ciągłości ich dostaw, wreszcie na stworzeniu odpowiedniej bazy prawnej. Także na ścisłej współpracy w tym zakresie z organizacjami pozarządowymi.

Udział pracowników ochrony zdrowia przejawiać się powinien w zachowaniu "czujności przeciwgruźliczej" - świadomości, że gruźlica pozostaje nadal częstą chorobą, że może wystąpić u każdego i w każdym środowisku. Jednocześnie należy pamiętać, że szczególną uwagę należy zwrócić na grupy o podwyższonym ryzyku zachorowania - takie jak imigranci, więźniowie, bezdomni, pensjonariusze domów opieki i noclegowni, narkomani i inne grupy osób "wykluczonych społecznie". Znajomość objawów gruźlicy wśród lekarzy rodzinnych i nowoczesnych metod diagnostycznych pozwoli na wczesne rozpoznanie choroby. Ich udział w prowadzeniu leczenia nadzorowanego chorych, będzie gwarancją całkowitego wyleczenia chorych i ich powrotu do poprzedniego stylu życia i pracy. Ten udział jest również gwarancją, że u chorych nie rozwinie się gruźlica wielolekooporna.

Kluczowym ogniwem w tym łańcuchu współpracy jest świadoma i ścisła współpraca chorego w procesie leczenia z personelem leczącym. Przejawiać się ona winna w:
przyjmowaniu wszystkich leków przeciwprątkowych przepisanych przez lekarza, w zaleconych dawkach, w ciągu całego okresu leczenia - najczęściej jest to 6-9 m-cy. Choremu należy uświadomić zakaźny charakter choroby, oraz to, że leczenie jest najlepszą metodą ochrony przed zachorowaniem jego rodziny i najbliższego otoczenia. Jemu zapewnia zaś całkowite wyleczenie w ciągu jednej nieprzerwanej kuracji. Organizatorzy tegorocznego Światowego Dnia Gruźlicy wskazują także na zadania, jakie stoją przed ludźmi nauki. I tak wskazują na konieczność wprowadzenia bardziej czułych i swoistych, a jednocześnie prostych i tanich metod diagnostycznych gruźlicy. Istnieje również nagląca potrzeba opracowania nowych leków przeciwprątkowych. Od 40 lat nie wprowadzono istotnie nowych i skutecznych leków. Jest to szczególnie ważne wobec szerzenia się gruźlicy wielolekoopornej tzw. MDR -TB (Multi Drug Resistant), a zwłaszcza jej najbardziej niebezpiecznej odmiany - tzw. XDR-TB (Extremely/Extensively Drug Resistant). Leczenie tych postaci gruźlicy jest mniej skuteczne, bardziej dolegliwe dla chorego i ponad 100 razy droższe. Obie te postacie wywołuje ten sam gatunek prątka gruźlicy (nie nowa bakteria, a tym bardziej wirus) zmieniony w wyniku nieprawidłowego leczenia. Jest wielce pożądanym (ideał), aby te nowe leki były skuteczne we wszystkich postaciach gruźlicy, pozwoliły skrócić czas leczenia, a jednocześnie były cenowo dostępne do stosowania w krajach ubogich o najwyższym nasileniu gruźlicy. Za ważne zadanie dla naukowców uważa się również wyprodukowanie nowej, bardziej skutecznej szczepionki przeciwgruźliczej.

Światowa Organizacja Zdrowia wskazuje również na istotny udział w zwalczaniu gruźlicy środków społecznego przekazu. Ich rola w szerzeniu wiedzy o gruźlicy, jej występowaniu, wczesnych objawach i całkowitej wyleczalności w warunkach leczenia bezpośrednio nadzorowanego /jest nieoceniona/.

Problemom intensyfikacji zwalczania gruźlicy w Regionie Europejskim poświęcone było spotkanie Ministrów Zdrowia krajów członków Regionu Europejskiego Światowej Organizacji Zdrowia odbyte 22 października 2007r. w Berlinie. Na jego zakończenie podpisano Deklarację Berlińską (The Berlin Declaration on Tuberculosis). W tej deklaracji nakreślono cele, metody i zasady współpracy w walce z gruźlicą do 2015r.

Krótka informacja o sytuacji epidemiologicznej gruźlicy w Polsce w 2007r.

Na podstawie zgłoszonych nowych zachorowań na gruźlicę za rok 2007, które napłynęły do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc do 10 III 2008r. dokonano sytuacji epidemiologicznej gruźlicy w Polsce, która pozwala stwierdzić:

W Unii Europejskiej w 2005r. Polska należy do krajów o poważnej sytuacji epidemiologicznej gruźlicy i zajmuje 21 miejsce w rankingu zachorowalności. Zachorowalność na gruźlicę w Polsce była dwukrotnie wyższa od średniej zachorowalności w starej UE (15 krajów) i o ponad 29% wyższa od średniej w rozszerzonej UE; była jednocześnie czterokrotnie wyższa niż w Szwecji czy Norwegii, trzykrotnie wyższa niż w Niemczech, Dani i Holandii ponad dwukrotne wyższa, niż w Czechach. Natomiast zapadalność na gruźlicę w Rosji, Litwie, Ukrainie i Białorusi jest od 2 do 4 x wyższa, niż w Polsce. Dystans, jaki dzieli Polskę od krajów europejskich o najlepszej sytuacji można oszacowań na 25 lat.

Głównymi problemami w realizacji programu zwalczania gruźlicy pozostają nadal:
Brak stabilnego systemu wykrywania chorych na gruźlicę (w 88% przez lecznictwo podstawowe) oraz nie respektowanie obowiązku zgłoszenia zachorowań do Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc. Taki stan powoduje znaczne wahania w rejestrowanej zachorowalności w poszczególnych województwach w rocznym okresie - nawet 30% (w 2007r.) woj.woj.: podlaskie i lubuskie.

Jednak najważniejszym problemem w opanowaniu gruźlicy w Polsce jest brak dyscypliny leczenia, - co ósmy chory przerywa leczenie. Rezultatem samowolnego przerywania leczenia, samowolnych zmian w zakresie przyjmowanych leków i ich dawek jest powstawanie lekooporności prątków w tym wielolekowej oporności, która znacznie zmniejsza szansę wyleczenia i istotnie zwiększa koszty leczenia.

Jedyną skuteczną metodą poprawy wyników leczenia i zapobieżenia powstawania lekooporności prątków jest wdrożenie propagowanej przez Światową Organizacją Zdrowia bezpośrednio nadzorowanego leczenia chorych - przyjmowanie leków w obecności personelu medycznego. Tak prowadzone leczenie pozwala uzyskać wyleczenie prawie wszystkich chorych w stopniu pozwalającym na prowadzenie poprzedniego stylu życia i pracy. Takim najwygodniejszym, bo najłatwiej dostępnym- miejscem leczenia nadzorowanego byłaby poradnia lekarza rodzinnego. Tak prowadzone leczenie jest najlepszą metodą zapobiegania gruźlicy.

W Polsce leczenie chorych na gruźlicę jest bezpłatne dla wszystkich chorych przebywających w naszym kraju - obejmuje ono zarówno leki przeciwprątkowe i hospitalizację. Nie występują zakłócenia w dostawie tych leków. Również bezpłatne są szczepienia przeciwgruźlicze BCG - obecnie - jednorazowe szczepienie noworodków. Istniejąca baza łóżkowa pozwala na prowadzenie pierwszej fazy leczenia (8 tygodni) chorych prątkujących w warunkach szpitalnych. Również wystarczająca jest sieć poradni/gabinetów specjalistycznych chorych na gruźlicę.


* źródło: Ostatnie dane GUS-u.

Opracował:
Kierownik Zakładu Epidemilogii i Organizacji Walki z Gruźlicą
Dr n.med. Ireneusz Szczuka